 Droga krzyżowa ze spojrzeniemWyobraź sobie, że za chwilę wejdziesz po schodach do kaplicy WSD w Krakowie. Podnosisz wzrok i widzisz napis: "Któż jak Bóg!". Gdy kilka lat temu po raz pierwszy tu zawitałem, serce mocniej mi załomotało na ten widok. Jakiś czas temu uwiadomiłem sobie, że nie widzę tego napisu. Przechodzę i nie widzę. Przyzwyczaiłem się. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka - mówi znana łacińska sentencja. Jeśli tak, to czy przyzwyczaiłem się nie dostrzegać ważnych słów i treści? Co z moją drugą naturą? Która jest drugą?
Stacja I Modlitwa w Ogrójcu
Wiedział co Go spotka. Ja też częściowo wiem co mnie spotka w czasie dnia. Rano się pomodlę, wieczorem też, zjem obiad, spojrzę na bliskich. Wiem, tak jak wiem o napisie nad kaplicą. Wiedzieć to nie znaczy zauważać.
Stacja II Jezus na śmierć skazany
Wyrok. W stosunku do Jezusa to częste. Mówili, że odszedł od zmysłów, że działa mocą belzebuba, że jest bluźniercą. Mój wyrok na Jezusa? Automatyzm. Wchodzę, wychodzę. Wstaję, klękam. Słyszę wezwanie, odpowiadam. Dostaje od niego miłość, ale czy kocham? Tu nie działa automat. Albo, albo. Albo kocham, albo wydaję wyrok.
Stacja III Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Widzę, że ktoś się męczy, ale pomoc kosztuje wysiłek. To nie moje rybki. Ja swoje wypełniłem. Zastąpić go? Ja się już narobiłem, teraz mogę odpocząć. Odpocząć od miłości?
Stacja IV Pierwszy upadek
Życie nie jest bajką. Nie raz i nie dwa upadnie się na twarz. Brud codzienności wybrudzi świąteczne ubranie. Żeby się otrzepać i podnieść trzeba spojrzeć wokół. Jeśli tam są ludzie i próbują mi pomóc - nie jest tak źle. Jeśli jestem sam, trudniej będzie mi powstać. W jednej z bluesowych piosenek można usłyszeć, że samotność to taka straszna trwoga. Jeżeli nikt nie wyciąga do mnie pomocnej dłoni, oznacza to, że nie potrafię żyć. Nie widziałem innych wokół siebie. Chciałem tylko być widzianym.
Stacja V Jezus spotyka matkę
Widziałeś kiedyś jak matka na ciebie patrzy? Jak czekała kiedy wrócisz. Jak patrzyła kiedy byłeś chory. Umiałeś to zobaczyć? Widziałeś codziennie i możesz zobaczyć kiedy wspominasz dzieciństwo, kiedy przyjeżdżasz do mamy. Dziękowałeś kiedyś za te spojrzenia? Może warto podziękować modlitwą.
Stacja VI Szymon pomaga Jezusowi
Czasami można pomóc komuś pozwalając na to by on pomógł. Dzisiaj w wielu ludzi we wszystkim upatruje interesowność drugiego. Chce mi pomóc? Na pewno czegoś w zamian oczekuje. Miłość nie stawia warunków. Ale tak trudno pozwolić sobie na to by ją dostrzec. Miłość to luksus?
Stacja VII Weronika
Weronika daje świadectwo. Widzi cierpienie i pomaga. Dlaczego to robi? Bo dobro silniejsze jest od strachu. Ma wybór. Przyglądać się jak inni, albo pomóc. To ważniejszy wybór od wyboru filmu albo kanału telewizyjnego. Choć taki wybór może spowodować kłótnię, albo urażenie kogoś. Wybrać w życiu to co najlepsze, to nie znaczy to co przyjemne, łatwe, albo to co wybrali wszyscy.
Stacja VIII Drugi upadek
Jak często nie zauważam swojego upadku? Leżę, ale nie wstaję, bo po co? On leży niżej. Nie jest tak źle. Nie pierwszy ani ostatni raz. Ślepo wierzę, że skoro ja tego nie widzę, to inni też nie widzą. A Bóg?
Stacja IX Płaczące niewiasty
Empatia. W jednym z polskich seriali matka głównego bohatera powtarzała synom i wnukom: "żyj tak, aby nikt przez ciebie nie płakał". Kobieca mądrość, która nakazuje patrzeć na innych, widzieć innych. Jezus mówi, że to coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, mnie uczyniliście.
Stacja X Trzeci upadek
Już blisko końca. Każdy czas, który minął to bliżej końca życia. Rosyjski poeta pisał:
Przed Panem stanę z podniesionym czołem Nie mając przeciw sobie nic a nic Swój wóz jak ciągnąłem, tak ciągnąłem Ale żyłem tak jak się powinno żyć.
Życie tego poety było dalekie od tego, ale ten jego wiersz okazuje ogromne pragnienie dobrego życia. Co dla mnie znaczy "dobrze żyć?".
Stacja XI Jezus z szat obnażony
Niewiele miał, a i to mu zabrali. Patrząc tylko na siebie, można zabrać komuś godność przez słowo, czyn, zaniechanie. Jeżeli widzę tylko siebie, nawet tego nie zauważę. A być może godność jest ostatnią rzeczą, która mu/jej została?
Stacja XII Przybicie do krzyża
Nie chcieli Go. Wyrzucili poza miasto, poza zasięg wzroku. On tam, daleko, sam, ale na szczęście nie będzie go widać. Niech sobie będzie Któż jak Bóg. Przychodzę jak automat do kaplicy. Wstaję, siadam, klękam. Tam żywy Bóg a ja patrzę jak na martwą naturę. Jeżeli nie widzę tam życia, to jakie życie jest we mnie?
Stacja XIII Śmierć na krzyżu
Łatwo zabić kogoś w swoim sercu, wspomnieniach. Szczególnie kogoś, kto nie jest już potrzebny. Potrzeba to poczucie braku. Jeżeli nie brakuje mi drugiego, to nie ma we mnie potrzeby miłości. Dlaczego? Może dlatego, że nie wiem, że kocha się nie za zalety, ale pomimo wad.
Stacja XIV Zdjęcie z krzyża
Kłopot. Na szczęście są przyjaciele. Dobrzy przyjaciele. Nie byłoby ich gdyby Jezus tylko nauczał, gdyby miał tylko uczniów. Wtedy można liczyć co najwyżej na szacunek. Mądre przysłowie mówi, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Przyjaźń to wielkie zobowiązanie i zadanie. Zadanie z co najmniej dwiema niewiadomymi.
Stacja XV Jezus złożony w grobie
Pusto. Ciemno. Samotnie. Oprawcy dawno odeszli z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Ja tylko wykonałem to, co mi kazano. Człowiek? Zasób ludzki, petent, siła robocza, klient. Człowiek to ja, a oni? Oni to tylko regułki do wkucia na lekcji ekonomii. Zastępcze nazwy zakrywają człowieka. Skutecznie.
Stacja XVI Zmartwychwstanie
Z ciemności do światła. W świetle człowiek więcej widzi. Bez lustra widzi siebie fragmentarycznie. Innych widzi w całości. Dlatego czasami boi się Światła. Boi się Panie Ciebie, bo w Twoim blasku widzi gdzie jest. Woli patrzeć i nie widzieć. Za czubkiem jego nosa zaczyna się inny świat. Świat innych. Krótkowzroczność sumienia to tak modna/wygodna dziś dolegliwość.
Wyobraź sobie wejście do naszej kaplicy. Napis, "Któż jak Bóg!" Zauważyć go za każdym razem, to wryć głębiej w serce. Zmysły, kiedy pozwala się im na zbyt wiele, potrafią przyzwyczajać się i nie zauważać. Nawet rzeczy wielkich i pięknych. Patrząc sercem i wiarą widzimy więcej i sami stajemy się zauważalni. Dobre to przyzwyczajenie do dobra, to dobra druga natura. Tekst wyedytowany: 2008-02-13 22:31:37 Inne serwisy michalickie:
[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ] |